- Restrukturyzacja przedszkoli i ich ewentualna likwidacja będzie przebiegać wyłącznie za zgodą rodziców
i po uwzględnieniu wszelkich opinii – powiedział wczoraj Maciej Frankiewicz, wiceprezydent Poznania. – Dziewiątego stycznia na sesji nadzwyczajnej Zarząd Miasta przedstawi radnym optymalny projekt zmian.
Zarząd Miasta przygotowuje obecnie propozycje restrukturyzacji poznańskich przedszkoli, z których prawdopodobnie 60 zostanie zlikwidowanych, a 80 sprywatyzowanych. Nadal też rozważa się przeniesienie dzieci sześcioletnich do szkół podstawowych.
Nie ma powodów do obaw
- Szkoły podstawowe zostaną przygotowane do tego, by przyjąć sześciolatków — zapewnia M. Frankiewicz. — Projekt likwidacji zakłada dostosowanie ilości miejsc do zapotrzebowania, żadne dziecko nie pozostanie więc bez opieki.
Prezydent Maciej Frankiewicz zapewnił nas także, że w przedszkolach zostaną utworzone specjalne oddziały dla dzieci z dietą bezglutenową, oddziały integracyjne, tak więc rodzice nie mają powodów do obaw.
Radni są przeciwni
Nie ma natomiast jeszcze kryteriów, według których poszczególne przedszkola zostaną zlikwidowane bądź nie.
- Najbardziej zagrożone likwidacją są te placówki, których koszty na jedno dziecko znacznie przekraczają średnią (czyli ok. 8 tys. rocznie na jedno dziecko) — dodaje M. Frankiewicz.
Z projektem likwidacji i restrukturyzacji przedszkoli nie zgadza się większość radnych Unii Wolności i SLD.
- Przenoszenie sześciolatków do szkół podstawowych jest bezzasadne, najpierw trzeba zapewnić dzieciom bezpieczeństwo w szkołach a dopiero potem myśleć o ewentualnej redukcji przedszkoli — mówi Piotr Szlingiert z UW.
- Trzeba stworzyć odpowiednią politykę oświatową miasta, stworzyć pewne wskaźniki, a dopiero w drugim etapie podjąć decyzje o restrukturyzacji- mówi Antoni Szczuciński z SLD. -
Do momentu, kiedy nie będą znane jasne reguły gry, jesteśmy za zamrożeniem restrukturyzacji, a tym bardziej likwidacji przedszkoli.
Autor artykułu: Joanna Kardasz