Konflikt w podwrocławskim Pęgowie przyczyną blokady wrocławskiej ulicy
Ogromne korki w okolicach mostu Osobowickiego spowodowało wczoraj kilkudziesięciu mieszkańców podwrocławskiego Pęgowa. Kwadrans przed czwartą po południu zablokowali oni ulicę Reymonta przy skrzyżowaniu z Kleczkowską. Protestowali w ten sposób przeciwko wywożeniu do ich miejscowości popiołów z wrocławskiej elektrociepłowni.
Pierwsi mieszkańcy Pęgowa pojawili się przy przejściu dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Reymonta i Kleczkowskiej około godziny 15.30. Ulicą w obu kierunkach wolno sunęły nieprzerwane sznury aut. Kwadrans przed czwartą kilkunastu protestujących zaczęło chodzić w kółko po pasach. Samochody zatrzymały się i już po chwili korki sięgały po most Osobowicki i ulicę Pomorską.
Ucieczka sprzed maski
- ZÅ‚aźcie z drogi – krzyczaÅ‚ jeden z kierowców przy akompaniamencie dziesiÄ…tek klaksonów. – Chociaż na minutÄ™, ludzie siÄ™ spieszÄ… – próbowaÅ‚ przekonywać inny.
- PiÄ™tnaÅ›cie minut i puszczamy, zrozumcie, że nie mamy innego wyjÅ›cia – odpowiadali protestujÄ…cy. Niektórzy kierowcy nie sÅ‚uchali, dodawali gazu i zmuszali ludzi na przejÅ›ciu, żeby uciekali sprzed masek. MÅ‚ody chÅ‚opak nie zdążyÅ‚ i biaÅ‚e daewoo niegroźnie go potrÄ…ciÅ‚o.
Sytuację próbowało opanować dwóch policjantów, ale udało się to dopiero, gdy przyjechali funkcjonariusze drogówki. Ustalili oni z blokującymi, że będą wchodzić na przejście na 3 minuty, a potem przez 10 minut przepuszcać samochody. Po kilkunastu minutach protest się skończył. Policjanci wylegitymowali uczestników blokady. Beata Tobiasz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji mówi, że grożą im teraz sprawy w sądzie grodzkim.
- Przechodzenie po pasach jest wykroczeniem jeÅ›li ma charakter ciÄ…gÅ‚y i zagraża bezpieczeÅ„stwu – stwierdza Tobiasz. Blokada doprowadziÅ‚a do paraliżu już i tak mocno zakorkowanej części miasta. Samochody staÅ‚y m.in na mostach Osobowickim i Trzebnickim oraz ulicy Pomorskiej i BaÅ‚tyckiej.
LiczÄ… na sÄ…d
Mieszkańcy Pęgowa protestowali, bo od pół roku do ich miejscowości wywożone są popioły z filtrów wrocławskiej elektrociepłowni. Miejscowa cegielnia używa ich do rekultywacji starej kopalni gliny, położonej kilkaset metrów od zabudowań. Gdy wieje wiatr popiół pył osadza się na ścianach domów, mieszkańcy skarżą się też na chroniczne zapalenie gardła.
- Lekarze nie umiejÄ… sobie z tym poradzić, poza tym wedÅ‚ug ekspertów ten popiół może być rakotwórczy – mówi Grażyna Radyk, jedna z protestujÄ…cych. MieszkaÅ„cy PÄ™gowa zaskarżyli pozwolenie starosty na rekultywacjÄ™ do Naczelnego Śądu Administracyjnego i teraz czekajÄ… na sÄ…dowy nakaz wstrzymujÄ…cy inwestycjÄ™ do czasu rozstrzygniÄ™cia sprawy.
- Mamy nadziejÄ™, że sÄ…d w koÅ„cu coÅ› z tym zrobi, bo na gminÄ™ i prokuratora nie mamy co liczyć – stwierdza Maria Olbert z PÄ™gowa.
Autor artykułu: Dawid Kocik